Znajdź nowe mieszkanie w całej polsce

Stół pod lampą

Stół pod lampą

Fot. http://iprojektowaniewnetrz.pl

Stół to mebel, przy którym toczy się całe nasze życie – przy nim jemy, pracujemy, rozmawiamy z gośćmi. To naturalne, że potrzebuje on specjalnego doświetlenia. Dzięki niemu nie tylko rozjaśnimy blat, ale sprawimy, że stół stanie się prawdziwym sercem domu, tętniącym życiem i radością.

To wyjątkowy mebel. Większość z nas nie wyobraża sobie jadalni bez solidnego stołu. Głównie dlatego, że pozwala komfortowo zjeść. Po drugie, bo pozwala zrobić to wspólnie z innymi domownikami. Te momenty, kiedy siadamy przy jednym stole, w dzisiejszych zalatanych czasach są niemal na wagę złota. A do tego by z przyjemnością nam do niego zasiadało – poza wygodnymi krzesłami – potrzebować będziemy ładnego i praktycznego oświetlenia. O to na szczęście nie trudno.

Na stojaka



Do wyboru mamy dwie opcje: lampy stojące i wiszące. Klasyczne stojące lampy stołowe, raczej pomagają zbudować klimat, niż centralnie oświetlić blat. Decydując się na taką opcję możemy sprawić sobie lampę stołową w komplecie z lampą podłogową i górnym światłem głównym do jadalni. Stworzy to spójną całość. Ale niekoniecznie musimy się na takim zestawie koncentrować.

Możemy też wprowadzić do jadalni trochę eklektyzmu. I do wnętrza urządzonego we współczesnym stylu postarać się wyszukać retro lampę, na przykład przypominającą dawną, naftową z kloszem z mlecznego szkła, ozdobioną stylowym, tekstylnym abażurem albo ażurowym z wikliny. Musimy tylko wziąć pod uwagę jedno: stołowej lampy z reguły nie stawia się na środku stołu, lecz przy jednej z krótszych krawędzi, tak by kabel miał swobodny dostęp do źródła prądu i nie ciągnął się przez cały blat. Z tego powodu takie oświetlenie sprawdzi się jedynie na stole „przytulonym” do ściany, nie zaś w przypadku stojącego na środku jadalni. Co za tym idzie? Lampa stojąca to nieco mniej praktyczne rozwiązanie niż wisząca nad blatem, ale za to jakie urocze.

zdjecie
Fot. http://iprojektowaniewnetrz.pl


Co ma wisieć, nie utonie



W roli stołowego oświetlenia najlepiej wypadną wiszące lampy, bo rzucają światło z góry z centralnego punktu i tym samym spełniają swoje podstawowe zadanie. Warto zwrócić uwagę na to, by ich klosze miały zamknięty od góry kształt (w przeciwieństwie np. do żyrandoli) - wtedy cały strumień światła skierowany jest na stół, a pozostała część pomieszczenia pozostaje w lekkim, przyjaznym dla oka półmroku. To buduje klimat wnętrza.

Nad stołem absolutnie najlepsze będą żarówki dające ciepłe światło. Nie sięgajmy zatem po zimną barwę oświetlenia. Nawet najefektowniejsza lampa, której żarówka emituje zimny strumień odbierze wnętrzu urok. Kolejną kwestią jest wysokość na jakiej ją montujemy. Najlepiej jeśli zawiśnie 50-60 cm nad blatem, tak by zasiadający do stołu nie mieli szansy na spotkanie czołowe z kloszem. Oczywiście są lampy, których długość możemy dowolnie regulować. Powinny "zatrzymywać się" na takiej wysokości, by ich światło nie oślepiało osób siedzących przy blacie.

A co jeśli nasz stół jest długi, albo rozkłada się do stołu biesiadnego? Wtedy doskonałym rozwiązaniem będą np. wiszące lampy o niedużych kloszach zamontowanych symetrycznie względem siebie. Albo jeszcze sprytniejsze rozwiązanie: ruchomy panel łączący dwa klosze, którymi możemy sterować nie tylko góra-dół, ale też na boki.
Data publikacji: 10.07.2012

Zobacz również