Znajdź nowe mieszkanie w całej polsce

Strona używa plików Cookies

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Lampa z odzysku

Lampa z odzysku

Dbać o środowisko każdy może i powinien. Designerzy stale pokazują, że można to robić także na etapie projektowania elementów wystroju wnętrz. Krzesła, zegary ścienne, lampy z odzysku nikogo już nie dziwią. A te ostatnie mają jeszcze jedną zaletę: w prosty sposób wykonamy je sami.

Design z odzysku to dla wielu młodych projektantów już nie wyzwanie, a fundamentalna sprawa. A lampy z recyklingu to bardzo wdzięczny, dający pole do popisu temat. Dlatego designerzy prześcigają się w wymyślaniu coraz to śmielszych projektów z udziałem surowców wtórnych.

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że lampy to absolutna podstawa każdego wnętrza. Po zmroku – źródło światła, które pozwala nam swobodnie funkcjonować, kiedy za oknem panują egipskie ciemności, ale także buduje nastrój pomieszczenia. W dzień natomiast lampa przeistacza się w dekorację i jej forma staje się wówczas najważniejszą kwestią. Niezwykle efektowne lampy (klosze) można stworzyć także z tego, co miało być wyrzucone na śmietnik. To nie takie trudne, a jakie ciekawe i przede wszystkim potrzebne naszemu zaśmieconemu środowisku. Ekomaniacy, do dzieła!

Zrób ją w „balona”



Klosz wykonany z bębna starej pralki, lampiony z plastikowych butelek po płynie do płukania ubrań czy żyrandol z wytłaczanek do jaj to zaledwie maleńki przykład tego, jak można wykorzystać surowce wtórne do wykonania oryginalnej ekolampy.

A oto „przepis” na genialną w swej prostocie ekolampę (w dwóch wersjach) za grosik, którą wykona każdy, nawet największy abnegat robótek ręcznych. Z balona, który został nam po imprezie sylwestrowej albo kinderbalu naszego dziecka i plączącego się w zakamarkach szuflady sznurka (alternatywnie włóczki) lub starej koronkowej serwetki możemy wyczarować prawdziwe świecące cacko.

Wersja ze sznurka



Materiały:

• balon;
• klej np. do drewna albo tapet (można tez go zrobić z wody i mąki ziemniaczanej, czyli gotując krochmal);
• sznurek, nici lub włóczka;
• nożyczki;
• olej lub oliwka do ciała;
• farba np. w spreju do pomalowania żyrandola (o ile mamy na to ochotę);
• folia lub gazeta do rozłożenia pod balon, żeby zabezpieczyć przed ubrudzeniem np. powierzchni nad którą pracujemy.

Wykonanie:

1. Balon pompujemy, przywiązujemy do końcówki sznurek, podwieszamy (żeby wisiał w powietrzu) i smarujemy olejem (dzięki niemu po wyschnięciu kleju guma balonu nie przyklei się na stałe do sznurka)
2. Sznurek lub nitkę owijamy kilkakrotnie dookoła balonu. Dokładnie, ale niesymetrycznie. Tak, żeby sznurek bardziej oplątał balon niż owinął ciasno. Następnie bardzo ostrożnie przeciągamy sznurek pędzelkiem zanurzonym w kleju. Musimy to robić ostrożnie, gdyż sznurek jest niesforny i lubi się przesuwać. Możemy też zanurzyć go w kleju i nim owijać balon. Musimy koniecznie pamiętać, żeby usunąć nadmiar kleju ze sznurka przed owinięciem balonu. Ta część pracy jest najważniejsza i najbardziej czasochłonna. UWAGA: owijając balon sznurkiem pamiętajmy o tym, żeby zostawić otwór na wyciągnięcie balona po przebiciu. Najlepiej, jeśli będzie to otwór na żarówkę.
3. Owinięty sznurkiem i pokryty klejem balon zostawiamy na 24 godziny do dokładnego wyschnięcia.
4. Kiedy sznurek jest już suchy, przebijamy balon.
5. Nożyczkami ostrożnie powiększamy otwór na żarówkę (jeżeli ten który zostawiliśmy nie jest wystarczająco duży), wyjmujemy balon i usuwamy nadmiar kleju ze sznurka.
6. Malujemy żyrandol i zostawiamy do wyschnięcia
7. Przyczepiamy mocowanie z żarówką, na którym zawiesimy żyrandol. I gotowe!

Wersja z serwetki



Robi się tak samo jak klosz ze sznurka, z tą tylko różnicą, że zamiast nim, owijamy balon namoczoną solidnie w krochmalu lub w kleju do tapet koronkową serwetką bądź kilkoma serwetkami (jeśli mamy w zanadrzu kilka małych). Pozostawiamy do wyschnięcia i dalej postępujemy jak w „przepisie” na lampę ze sznurka.


Data publikacji: 18.07.2012

Zobacz również